Metr do zaufania

23 września 2018

Mówią o mnie, że jestem kobietą w meloniku z bzikiem na punkcie własnego psa. Owszem, jestem osobą rozpoznawalną po nakryciu głowy, ale z tym fiołem to chyba troszkę przesadzają. Nigdy bym nie pomyślała, że treningi, długie spacery i akcesoria, które kupuję Goyi będą podstawą do określenia mnie, jako osoby która nie widzi świata poza swoim psem.
Wszystko zaczęło się od wczesno-porannych spacerów do parku, gdzie starałam się przećwiczyć z Goyą skupienie i odwoływanie, a tłum przechodniów obserwował nasze działania. Nie ukrywam, że w ubiegłym roku nasze treningi były mało systematyczne, aczkolwiek bardzo obfite. Wiele prób pokazało mi na jakim etapie pracy jesteśmy i nad czym muszę popracować. I wiecie co - tu Was zaskoczę!

Reaktywacja!

02 września 2018

Byliśmy szczęśliwi, albo tak szczęśliwi, jak tylko mogła być rodzina z naszym życiowym bagażem, i nie pragnęliśmy więcej, niż było nam dane. W tym sensie byliśmy wybrańcami losu. Bo jeśli ktoś nie ma pojęcia, co jest możliwe w życiu, nie łaknie tego ani za tym nie tęskni.
~James Frey
Nie pamiętam, kiedy naskrobałam tutaj coś wartościowego - wbrew pozorom, czuję się z tym bardzo źle. Zniknęłam. Zaniedbałam bloga, zaniedbałam psi światek, zaniedbałam swoją motywację. I... naprawdę jest mi z tym fatalnie.

Apto-flex pełnią zdrowia i szczęścia

27 maja 2018


40 dni – tyle właśnie zajęło nam testowanie syropu Apto-flex na sprawne stawy (i nie tylko) firmy Aptus. Preparat miło nas zaskoczył i okazał się ciekawym dodatkiem kluskowej diety.